to top

Lexus IS 300h – w garniturze na drzewo

Lexus IS trafił do sprzedaży w 2014 roku, ale patrząc na jego sylwetkę wcale nie widać upływu czasu. Prezentowany egzemplarz mimo 5 lat od daty premiery nadal wygląda agresywnie i wyróżnia się z tłumu.

Kto mieczem wojuje…

Tym modelem Japończycy, niczym samurajskim mieczem odcięli przeszłość kojarzącą się z pragmatyzmem i postawili na odważną stylistykę.

Miecz, który wprowadził design Lexusa na wyższy poziom, okroił również gamę silnikową o popularnego diesla, a tym samym walka o europejskiego klienta stała się dla IS-a misją kamikaze.

Nawet wyrazisty design niewiele mu pomógł. Brak w ofercie silnika wysokoprężnego sprawił, że tylko w ostatnich dwóch latach Mercedes sprzedał w Europie aż 30 razy więcej C-klasy!

Brak sukcesu rynkowego wcale nie musi oznaczać, że IS to nieudany model. Przekonajmy się jak Lexus zniósł próbę czasu testując hybrydę z pierwszego roku produkcji z przebiegiem ponad 140.000 kilometrów.

Lata 90.

Wsiadamy do środka i naszym oczom ukazuje się ciemne wnętrze z wysoko biegnącym tunelem środkowym, który przyjemnie otula kierowcę. Siedzimy tu naprawdę nisko. Sportowa pozycja oraz gruba, mięsista kierownica tylko wzmacniają pozytywne odczucia.

Sam projekt deski rozdzielczej może jednak budzić mieszane odczucia. Duża ilość przycisków i ich kanciaste kształty przywołują na myśl lata 90-te, a to w zestawieniu z monitorem pokazującym pracę układu hybrydowego są jak zderzenie dwóch światów.

Niestety, wspomniane lata 90-te widzimy również na ekranie systemu rozrywki, który prezentuje się archaicznie, a pod względem estetyki, rozdzielczości i wygody użytkowania jest lata świetlne za niemiecką trójką.

Deska rozdzielcza wykonana jest w zdecydowanej większości z wysokiej jakości materiałów. Jedynym wyjątkiem jest plastik na tunelu środkowym, który zdecydowanie zbyt łatwo zarysować.

Dobrą wiadomością jest za to spasowanie, które może stanowić punkt odniesienia dla innych producentów. W testowanym egzemplarzu, mimo niemal 150.000 km przebiegu, nawet podczas jazdy po dziurawej drodze we wnętrzu absolutnie nic nie skrzypi i nie hałasuje.

Luxusowa jazda…

Hałas to również pojęcie obce dla hybrydy, którą znajdziemy pod maską IS300h. Japończyka napędza połączenie 2.5 litrowego silnika benzynowego z motorem elektrycznym. Wspólnie generują one 223 KM, co na pierwszy rzut oka może zwiastować fajerwerki. W rzeczywistości dostajemy zimne ognie…ale wcale nie czujemy się tym rozczarowani.

Lexus pozwala bowiem rozkoszować się absolutnym komfortem, będąc przy tym wystarczająco dynamicznym. Silnik elektryczny generuje wysoki moment obrotowy (300 nm) dostępny w całym zakresie obrotów, co sprawia, że wyprzedzanie staje się czystą przyjemnością.

…nie dla sportowców

To nie tak, że na zakrętach auto się buja lub jest niestabilne. Nisko położony środek ciężkości oraz napęd na tył sprawiają, że Lexus podczas pokonywania zakrętów wręcz wgryza się w asfalt.

Dodatkowo, układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny, ale niestety zdecydowanie zbyt silnie wspomagany elektroniką. Głównym powodem, dla którego IS-a nie możemy określić mianem auta dla kierowcy jest skrzynia biegów.

Bezstopniowa skrzynia CVT nie zachęca do dynamicznej jazdy, a podczas ostrego przyspieszania wyje, trzymając samochód na najwyższych obrotach. Można się do tego przyzwyczaić, ale z pewnością w tej wersji napędowej nie jest to samochód dla osób preferujących agresywny styl jazdy.

Jednostka hybrydowa jest za to wyjątkowo oszczędna i spala ok. 5 litrów paliwa w mieście oraz  6-7 litrów w cyklu mieszanym. To naprawdę imponujący wynik, szczególnie kiedy weźmiemy pod uwagę oferowaną moc i masę auta.

Idealny kompan

Lexus kocha za to autostradę. Jest niski, ciężki i szeroki. Te cechy, które nie przysporzyłyby wianuszka adoratorek na Tinderze czynią z IS-a fantastycznego kompana dalekich podróży.

Podczas jazdy autostradą możemy również docenić dobre wyciszenie, którym początkowo… byłem rozczarowany. Jadąc z prędkością 90 km/h wyraźnie słychać szum opon, więc można zakładać, że wraz ze wzrostem prędkości szumy będą trudne do zniesienia. Na szczęście, jest zupełnie inaczej!

Dopiero pod obciążeniem możemy docenić jakość wyciszenia. Nawet jazda z prędkością 180 km/h nie powoduje większych hałasów we wnętrzu, a komfortowe fotele i wygodna pozycja za kierownicą gwarantują komfort na najwyższym poziomie.

Dla kogo?

Lexus stworzył samochód, który nie jest dla każdego i bynajmniej nie chodzi tylko o cenę. Nie jest to kolejne nudne auto hybrydowe…ale nie jest to też demon prędkości.

Lexus IS jest niczym ekolog, który przypina się do drzewa w skrojonym na miarę garniturze.

Chroni środowisko, ale wygląda przy tym modnie i stylowo. Ten samochód to idealny wybór dla osób, które szukają nietuzinkowego, komfortowego samochodu, który przykuwa spojrzenia, jest oszczędny i…sprawia, że właściciel może poczuć się wyjątkowo.


admin

Leave a Comment